Mastodon

Dom Peonii

Recenzent

Nikt cię nie zrani tak mocno jak przyjaciel.

Dziewczyna z wydm Retrofotografia, aut. MIBetley, CC-BY-NC

Posłuchaj

Gdzieś w połowie między pierwszą
A ostatnią wódką
Wyrzucał mi recenzent
Że mam pamięć krótką
Że ledwie mi od ziemi
Poezja odstaje
A już wprowadzam swoje
W tejże obyczaje

A przecież tak niedawno
Poezji adeptem zostałam
Ledwie co wycierpiałam
Niewiele pisałam

A on - Poeta - przecież poezji ikona
Tyle łez nad nią wylał, tyle nocy konał.

Gdzieś pod koniec butelki
Zaszeptał, zakwilił
Głowę złożył na dłoniach
I zasnął w pół chwili

Spojrzałam w to surowe
Lico recenzenta:
Nie ja mam pamięć krótką!
To on nie pamięta!

To on nie pamięta
Że kiedy tak wygarniał mi
Od serca, szczerze
Dałam mu pożyć chwilę
W wierszu, na papierze
Bo kiedy mnie pouczał
A czasami ganił
Był niczym więcej niźli
Moimi rymami

I tak mi się pan Recenzent
Wycnił do imentu
Z wielkim ostatnim kleksem
Mego atramentu



Last 3 posts


Say something

#dziennik #polish #wiersze