Trzy Korony
Dziś w drodze. Nie znoszę pakowania, zwłaszcza teraz, gdy wyjeżdżamy z całą apteką leków dla mnie i dla S. Do tego to moje serce - kiepsko to wygląda w aspekcie chodzenia po górach. Do tego S. ze swoimi problemami. Jesteśmy zmęczeni i dlatego właśnie zastanawiam się, czy te góry to dobry pomysł.
Siedzimy na balkonie, patrząc na Trzy Korony. Po Słowacji chodzi burza, u nas nawet sporo pada, ale balkon jest zadaszony, więc odpoczywamy. Jest chłodno, właściwie zimno. Za chwilę schowamy się do pokoju.

S. zmęczony prowadzeniem, przede wszystkim Nowym Targiem, który już teraz, przed sezonem jest zupełnie nieprzejezdny w godzinach szczytu.