Może to już ostatni raz
Wlazłam na Trzy Korony, i zlazłam. Z bólem, ale dałam radę.
Starość jest kiepsko pomyślana. No bo skoro możesz jeszcze iść w górę, to dlaczego schodzenie jest męką?
Wiem, nie każdy w młodości biegał po górach, niszcząc sobie stawy kolanowe. Ech, gdybym wtedy była taka mądra, jak dziś...

Wykąpałam się i czuję się cudownie. Pośpimy do 7mej, a potem się spakujemy i w drogę. Aklimatyzacja się skończyła, teraz czas na główny punkt programu: Vysoke Tarty. Zobaczymy, co tam zdziałamy.