Skrzydła ważki
Wczoraj musiałam gruntownie przebudować jeden element opowiadania, bo po dokładniejszymi zbadaniu historii ukazało się, że to, co sobie wymyśliłam jest niemożliwe. Ale... Ale dzięki tej poprawce akcja stała się jeszcze ciekawsza! Vivat historia!
Czasem konstrukcje fabularne, które sobie tworzę w głowie, wydają się składne do czasu aż konfrontuję je z faktami historycznymi lub naukowymi. Moje semi-ścisłe wykształcenie wymusza na moim pisaniu twarde stąpanie po ziemi, ale ta cząstka dziecka we mnie, która przetrwała nieuchronny pochód czasu, pragnie i szuka w życiu i świecie odrobiny magii.
Przywodzi to na myśl samolot ze skrzydłami ważki - wszystko ładnie, w środku bezpiecznie, ale nie polecisz.
Aut.MISBetley,CC-BY-NC
Say something*
*(well, I've seen that movie too)