Palácio da Pena
Poor, paltry slaves! yet born 'midst noblest scenes / Why, Nature, waste thy wonders on such men? / Lo! Cintra's glorious Eden intervenes / In variegated maze of mount and glen. Lord Byron, Childe Harold's Pilgrimage
Palácio da Pena, aut.MISBetley, CC-BY-NC
W 1755 roku wielkie lizbońskie trzęsienie ziemi — to samo, które zmiotło z powierzchni Lizbonę i wywołało tragiczne w skutkach tsunami - zniszczyło także klasztor. Przez kilkadziesiąt lat skałę wieńczyła ruina.
Podobna do tej, która wieńczyła sąsiedni szczyt, po drugiej stronie wąwozu.
Castelo dos Mouros zbudowali w VIII i IX wieku Maurowie podczas muzułmańskiej okupacji Półwyspu Iberyjskiego. Surowy, kamienny, wkomponowany w granit wzgórza tak, że mury wyglądają jak naturalne przedłużenie skały, miał bronić Sintry przed krzyżowcami. W 1147 roku zamek został zdobyty i popadł w ruinę, pochłaniany coraz bardziej przez gęste lasy Serra de Sintra. Niszczał przez siedem wieków, aż trzęsienie ziemi z 1755 roku dopełniło dzieła zniszczenia.
Castelo dos Mouros, aut.MISBetley, CC-BY-NC
U szczytu epoki romantyzmu, ruiny zamku odnalazł Ferdynand II, król-małżonek Marii II Portugalskiej, malarz, alchemik i wizjoner. Zauroczony pięknem okolicy, postanowił naprawić mury ruiny zamku i przekształcić je w malownicze, kontrastowe tło dla swego głównego dzieła, którym miał być pałac postawiony w miejscu dawnego klasztoru. Jego marzenie, Palácio da Pena, miał ukoronować wzgórze kopułami i wieżyczkami, miał być krzykliwy i ostentacyjnie żółto-czerwony.
Nad Bramą Koralową pałacu Ferdynand II zaprojektował rzeźbę trytona — pół człowieka, pół ryby. Figura nawiązywała do krążących od wieków legend o dziwnych istotach zamieszkujących ponoć ongiś pobliskie plaże. Ich domniemaną obecność na plażach Portugalii utrwalił na piśmie Damião de Góis (1502–1574), kronikarz Manuela I, tego od klasztoru.
Legenda przetrwała wieki, jednak to nie te mityczne stwory skrytykował dwudziestoletni Byron w swoim wierszu. Spędził w Sintrze zaledwie pięć dni i ten krótki czas wystarczył jego romantycznej duszy do krytycznej oceny miejscowych i stwierdzenia, że nie są warci Raju, jakim jest Sintra. Tyle że poeta widział Sintrę na długo przed realizacją wielkiego projektu Ferdynanda II - ciekawe, czy gdyby znalazł się w Sintrze pół wieku później, byłby nią równie zachwycony.
Zachwyt Byrona nad Sintrą był zachwytem romantyka nad bujną przyrodą; być może zatem napisałby o Palácio da Pena i jego budowniczym jadowity wiersz, jak kiedyś o Portugalczykach. Zachwyt i pogarda w proporcjach 1:1 - one często są jak siostry bliźniaczki.
Może nawet by docenił trytona nad bramą — bo to była romantyczna legenda utrwalona w kamieniu, ale wz pewnością wykpiłby żółte i czerwone ściany. Choć...
Byron nie był estetycznym purystą - lubił nadmiar, przepych, mieszkał w weneckim palazzo wespół z małpami i lisem, kochał boks i pływanie, pisał jednocześnie melodramat i satyrę.
Shelley o domu Byrona w Rawennie napisał: "Właśnie spotkałem na głównej klatce schodowej pięć pawi, dwie perliczki i egipskiego żurawia" .
Może zatem Lord Byron nie czułby się uprawniony do krytykowania pałacu?
Palácio da Pena, aut.MISBetley, CC-BY-NC
Last 3 posts
istoria miejsca zaczyna się skromnie. W XVI wieku na tej skale stał mały klasztor Hieronimitów, ufundowany przez króla Manuela I — podobno jako wotum dziękczynne za pomyślną wyprawę Vasco da Gamy do Indii. Klasztor był surowy i skromny, jak na dar wotywny przystało. Kto mógłby przypuszczać, że w tym surowym krajobrazie wyrośnie kiedyś cukierkowy fantazmat o nazwie Palácio da Pena?