Mastodon

Dom Peonii

Ciuchy, skleroza i elementy teorii gier

Usuń z niedoskonałego życia wszystko, co nie ma sensu, a utraci ono nawet swą niedoskonałość. — Haruki Murakami - Przygoda z owcą

Dzień zaczął się kiepsko, od podejrzenia oszustwa na naszym koncie. Na szczęście winowajcą okazała się nasza znajoma para: pan Pesel i pani Skleroza. Ta dwójka panoszy się w naszym życiu od jakiegoś czasu, zmuszając mnie do ciągłego pilnowania i sprawdzania.

Tym razem jednak szok wywołała u mnie jeszcze jedna rzecz: hurtownia medyczna księguje swoje przychody jako ciuch.shop. Gdybym miała hurtownię poważnych rzeczy, medykamentów, to naprawdę nie chciałabym, żeby bank księgował to jako "ciuch.shop". Przeglądając wydatki w aplikacji, dostrzegłam spory wydatek tak właśnie zatytułowany i mój umysł najpierw przebiegł wszystkie grzeszki wobec modowej racjonalności — ale nic nie znalazł. Nie dowierzając starczej pamięci, rzuciłam się do szafy — żadnej nowej garsonki, żadnego płaszcza, nic! Nie kupiłam też albumu malarstwa, nie nabyłam stolika ani szafki...

No to zadzwoniłam do banku. Miła pani też niewiele mogła mi pomóc, choć była gotowa przyjąć moje zgłoszenie. Na szczęście pamięć męża odblokowała się szybciej niż moja i zanim zamówiłam bankowe rekolekcje, wykrzyknął:

— Twoje zastrzyki!

— Alleluja! — odkrzyknęłam, podziękowałam miłej pani i siadłam, aby opisać to zdarzenie jako przestrogę dla samej siebie na przyszłość.

Ach, tu ją mam, tę życia niedoskonałość z cytatu! Złapałam ja na modelowaniu mojego życia. Zawsze to robiła, ale nie zawsze dała się przyłapać na gorącym uczynku!

Bo popatrzcie, jak pięknie moja własna niedoskonałość zmieniła mój dzień — nie planowałam pisania na komputerze, a do niego usiadłam. Ba, niedoskonałość hurtowni medycznej zmieniła moje plany na dzisiaj. Bo gdyby bezsensowny adres księgowania nie wzburzył nas i nie skłonił do dzwonienia do banku, mąż wyszedłby wcześniej do pracy, a ja już od dwóch godzin robiłabym witrażowy prezent dla przyjaciółki.

OK, Haruki, czy naprawdę uważasz, że te bezsensy wzbogacają niedoskonałe życie? Zmieniają je, przestawiają na przypadkowe tory i popychają w losowe kierunki. Są jak elektrony, które wybijają atomy na inne orbitale i wprowadzają do życia elementy teorii gier. Niedoskonałości w naszym życiu są jak rzut kostką w teorii gier — bezintencjonalny, bez strategii, a jednak zmieniający całą planszę. Czy można powiedzieć, że są dobre? Albo złe?

Ale może właśnie dlatego nie należy ich usuwać? Bez rzutu kostką gra byłaby rozwiązana z góry.

Hmm, sama nie wiem, co lepsze — z jednej strony ja wygrałabym witrażyk, ale wy przegralibyście ten tekst. Czy to aby nie gra o sumie zerowej? Tylko pytanie, czy wy też w to gracie?



Last 3 posts


Say something

#dziennik #los #polish