Wystawa, wystawa
Ach, gdybym tylko potrafił się tak modlić — powiedział podobno Luter o swoim psie Tölpelu — jak ten pies patrzy na mięso!
Ach, żeby tak ktoś chciał popatrzeć na moje szachy jak pies Lutra na mięso! Każdy ma swoje marzenia. Pies swoje, Luter swoje, a ja swoje.
Bo będziemy mieć wystawę. Wystawa będzie w sali wystawowej kościoła na Bemowie, malutkiej, w suterenie. Zastanawiamy się, kto tam będzie te nasze pierdółki oglądał.

Oprócz mnie będą jeszcze cztery dziewczyny z Amfory. One liczą bardziej na sprzedaż, ja właściwie nie, bo nie bardzo mam co sprzedawać. Ponieważ to wystawa, nie kiermasz, na przedmiotach umieścimy nr telefonu i cenę dla ew. chętnych.

Ja chyba chciałabym sprzedać szachy, bo mam ochotę zrobić nowe. Ale nie za grosze, a ludzie chcą kupować tanio, bo panuje kultura "kup dwa, dostaniesz trzy darmo". Brzydzi mnie takie podejście. Nikt nie pisze, że coś jest ładne, tylko że jest tanie. I tanie ma być, psia mać!
Ja protestuję. Kultura taniości to kultura bylejakości. To się może zdarzyć, taka bylecojakość, ale nie powinna być ani wzorem, ani normą.
Drukowaną powieść "Amber" kupisz w: Jeden koszyk; Allegro. W postaci ebooka: Empik; Naffy;
Odpowiedz Skomentuj Do góry ____________________________