Świat zwariował
Dziś podlewamy kwiatki u dzieci. Pojechaliśmy rowerami. Wzięliśmy łańcuchy do blokowania. Ustawiliśmy pod blokiem, zablokowaliśmy. Wtedy zdałam sobie sprawę, że nie wzięłam klucza do odblokowania. Skleroza nie boli. A może jednak trochę?
Mnie zabolała. Pędem ruszyłam do autobusu, pojechałam do domu, wzięłam klucz, do autobusu i już jestem znów przy rowerze. Uwinęłam się! W tym czasie Stach podlewał cukinię, truskawki i pomidory na balkonie naszych dzieci.
Świat zwariował. Dzieci wyjechały do USA, a my z młodszymi dziećmi - na zmianę - będziemy podlewać ten ogród na siódmym piętrze. Szaleństwo!

TikTok zdecydowanie nie jest dla mnie. Nie ta liga wiekowa. Toż tam same małolaty. Gdzie mi z nimi konkurować? Do tego po prostu nie mam ochoty bawić się w filmiki i takie bzdury. Pisanie to coś innego, coś bardziej, coś super.
Tik tok to zabawa dla młodych. Ich muzyka, ich obrazki, ich podrygi. 💃
Tu muszę poskarżyć się na Klaudiusza - to on mnie tam wysłał, twierdząc, że na TikToku jest prężna grupa miłośników książek. Nie wziął pod uwagę kategorii. Tam tylko romantazy, romans, fantazy. Smoki, wampiry, czarodzieje. Ja ze swoim Amber pasuję tam jak pięść do nosa.
W lekkoatletyce Mistrzostwa Polski. W Białymstoku. Bo Warszawa nie ma stadionu lekkoatletycznego. Mamy paskudny koszyk, rodem z socrealistycznej stylistyki, paskudny, nieużyteczny. Pewnie już nie dożyję zmiany. A tak chętnie poszłabym na jakiś memoriał czy Diamentową Ligę.
Świat zwariował. Przestały się liczyć rzeczy piękne i ważne.