Moje plany na jesień i zimę
Dlaczego Dolly miała takie małe stopy? - Bo w cieniu nic nie chce rosnąć...
Dzieje się! Mam pierwszego płatnego subskrybenta na Substacku. To mnie zobowiązuje do wrzucania tam również kolejnych rozdziałów "Margret". Jak często? Tego nie wiem. Czuję presję, bo powinnam też redagować "Wiktoriańskie strachy", a jest tam bardzo dużo do poprawienia. Te dwa lata, które minęły od przetłumaczenia tego zbioru, trochę zmieniły moje podejście do pisania.

Teraz się już nie spieszę - ile zdążę zrobić, tyle będzie zrobione. Jeśli zdążę na listopadowe święto, to będzie dobrze. Jeśli nie, to może na gwiazdkę. Ważne, żeby zrobić w miarę porządnie. Czemu "w miarę", a nie lepiej? Bo jednak tłumacz nigdy nie zrobi redakcji tak dobrze jak redaktor. Zawsze potrzebne jest tzw. drugie oko, a właściwie i drugie, i trzecie.
To właśnie dlatego założyłam konto na Patronite - i tam także się nie spieszę. Osiadłam w blogu na BearBlog, Substacku i tam właśnie, na Patronite. Inne miejsca, które odwiedzam, nie absorbują tyle mojego czasu. Chcę mieć czas na pisanie, ceramikę i rzeźbienie. I może rysunek, jeśli się zapiszę, bo to już kolejny raz mam zamiar.
Szczurek, figurka w stylu netsuke
Drukowaną powieść "Amber" kupisz w: Jeden koszyk; Allegro. W postaci ebooka: Empik; Naffy;
Odpowiedz Skomentuj Do góry ____________________________